"Nic nie może się równać z tym co widziało się na własne oczy"

Colette

Szukaj na tym blogu

profilki

Translate

Hotel Santa Marina Beach - Grecja, Kreta, Heraklion, Amoudara

  "Nic nie może się równać z tym co widziało się na własne oczy"
                                                                      Colette


Jeśli planujecie wycieczkę lub wakacje na Krecie, z czystym sumieniem mogę polecić hotel Santa Marina Beach w Heraklionie w spokojnej sypialnianej dzielnicy Amoudara. Spędziliśmy tam cudowny urlop.

Hotel czterogwiazdkowy, średniej wielkości, bezpośrednio przy ładnej czystej, piaszczystej plaży wyróżnionej błękitną flagą i to co jest jego największym atutem bardzo blisko centrum Heraklionu ....około 4 km plażą, przez miasto pewnie ok. 5 km







Z zewnątrz, od ulicy, nie robi specjalnego wrażenia, więc pięknych fotek w stylu egipskich pałacy nie zrobicie, ale nie warto się zniechęcać . Tuż przy hotelu przystanek autobusowy, którym bez problemu można dostać się do centrum miasta i do pałacu w Knossos. I to właśnie tę formę podróżowania polecam, bo autobusy niezbyt zatłoczone a i cena atrakcyjna. Taksówki mają stałe ceny, które też niezbyt wysokie , więc dają nam wybór. Dla dbających o formę zawsze też można z kopyta, bo to również niezły pomysł. Po drodze wielość knajpek z przysmakami kuchni greckiej i owocami morza, a i wspaniałymi winami - można energii i motywacji sobie dodać.


 Jak już wcześniej pisałem Amoudara to sypialnia Heraklionu i raczej hotelowa dzielnica, więc niestety nocnego dyskotekowego życia odnaleźć mi się nie udało,  żeby się nieco móc "pogibać" i spalić nadmiar kalorii z wspaniałej hotelowej kuchni niestety trzeba do centrum.
Amoudara dostarcza  tylko szopingowo-restauracyjnych uciech.


Hotel chyba jak większość : zadbany, sprzątany, pokoiki niezbyt wielkie, ale przytulne z ręcznie sterowaną klimatyzacją i balkonikiem z bocznym pięknym widokiem na morze i ogród. Łazienka ...może wymaga niewielkiego remontu, ale do  nocnego pobytu w pokoju wystarcza (może mało interesująca ale niestety praktyczna uwaga...pamiętajcie w tym hotelu jak i na całek Krecie zużyty papier toaletowy wrzucamy do kosza, a nie do sedesu :) ....idzie się przyzwyczaić, choć mało komfortowe dla nas)
Pokoje z lodówką, telefonem i telewizorem, dobrze zaciemnione.  nie będę rozpisywał się na temat pokoju bo to chyba nie najważniejsze  i bywałem tam tylko na krótkie chwile snu.


To co bardzo istotne to Santa Marina Beach jest jednym z niewielu hoteli (a przeszukałem ich pokaźną ilość) gdzie all inclusive obowiązuje do 0.00 czyli 12 pm w lobby i przy basenie. Drinki całkiem solidne i spory ich wybór a i kawa bez ograniczeń. All inclusive obowiązuje zarówno w lobby,w barze przy basenie jak i w barze na plaży. do drinków jak i do picia standardowo zglobalizowane napoje gazowane oraz wino i piwo.




Dobrze wiem, że co do kuchni, to ile osób tyle opinii, ale powiem tak .... na prawdę nie ma się do czego przyczepić. Śniadania jak wszędzie, standardowo: kruasanty, pieczywo, wędliny, sery, naleśniki i jajecznica, warzywne przystawki i owoce.......monotonne?......nikt nie każe jeść wszystkiego na raz.
Obiady.... ...ja co prawda nie jadłem, ale żona twierdzi, że każdy znajdzie coś dla siebie od ryb, przez drób, do mięs z frytkami i ziemniakami i warzywami na ciepło i zimno, owoce i desery.
Kolacje to delicje i uczta dla królów. Niestety grzech obżarstwa popełniany codziennie podczas długiej biesiady we wspaniałej klimatycznej sali w patio pod baldachimem z koron drzew stanowiących zadaszenie sali ( tę salę polecam najbardziej, na powietrzu a nie w pomieszczeniu lub przy basenie, z cudownym klimatem skłaniającym do na prawdę długiej biesiady) . Co wieczór kolacja tematyczna: od greckiej przez włoską po japońską. Świetnie przyrządzona baranina, polecam marynowane owoce morza i gołąbki w liściach winogron no i oczywiście ryby......mógłbym wymieniać długo, bo tak na prawdę wszystko mi smakowało, do tego bogactwo owoców i warzyw ze wspaniałymi oliwkami w różnorodnych zalewach i wielosmakowymi oliwami do pieczywa .....rozmarzyłem się......i do tego jak na zwykły dystrybutor całkiem znośne i dobre kreteńskie wina.


Najwspanialsze miejsce do biesiadowania w hotelu

Można też było zjeść obiad w barze przy plaży, oczywiście skromniejszy, ale lenistwo to też grzech ciężki więc jeśli się komuś nie chciało przebierać na obiad, to na plaży z głodu nie umarł. Zjeść było co, do tego drinki , lody i owoce i kawa do 18.oo (6 pm). Widok z baru przy plaży bezcenny a i obsługa profesjonalna i powiem tak w przeciwieństwie do tego co się słyszy o obsłudze w greckich hotelach, w tym cała obsługa w iście kontynentalnym tempie: uprzejma, miła, pomocna, wszystko było szybko i na czas.



Plaża .....najważniejsza informacja .....w tym hotelu (co rzadkość na Krecie i w całej Grecji) parasole i leżaki bezpłatne i nie trzeba zajmować ich wcześnie rano. Kretę odwiedziliśmy w lipcu, więc w pełni sezonu i przez całe dwa tygodnie nie było większych problemów z leżakami. Na plaży brak ścisku i leżaki tak rozmieszczone że dawały poczucie względnej intymności.  Plaża szeroka, ciągnąca się do Heraklionu co krok  (nurjowanie motorówki i to coś), więc nie jesteśmy zmuszeni cały dzień do leżakowania.
Informacja praktyczna. Na Krecie w lipcu i sierpniu na plaży ostro wieje ( w mieście tego nie czujemy) warto zaopatrzyć się w duuże spinacze które utrzymają nam ręcznik na leżaku (są konieczne). Kupicie je drogo u plażowych sprzedawców, bądź tanio podczas szopingu. Jeszcze taniej w Polsce - w sklepach " wszystko po..."









na fotce po lewej stronie widoczne spinacze są bezcenne

Basen : plażowałem tam tylko raz ścisk, hałas, i koszmarna nie dająca się znieść patelnia na której wiaterku niestety nie było. Leżaki  blisko siebie, a  miejsca trzeba zajmować wcześnie rano. Po jednorazowym tego typu doświadczeniu......podziękowaliśmy, bo jednak plażowanie nad morzem bezcenne, ale co kto woli. Wiem że są zwolennicy plażowania przy basenie, my zawsze wolimy otwarte morskie przestrzenie. De gustibus non est disputandum.
Ogród przy hotelu niezbyt wielki , ładny i zadbany, ale raczej do cieszenia oczu niż spacerowania,
a jest czym cieszyć oczy bo tropikalna roślinność wspaniale utrzymana i fajnie zakomponowana.







W hotelu rozrywek raczej niewiele, mała siłownia i bilard, boisko, animacje w basenie, 2 godzinna dyskoteka a układziakmi tanecznymi i wieczorne animacje. Wszystko w języku francuskim, bo i goście hotelowi w 90 % to Francuzi.
Hotel jak najbardziej polecam bo widoki bezcenne, odpoczynek wspaniały, a po rozrywki do centrum.


 
  




Polub stronę na feacebook

Follow by Email

Odwiedzający

Free counters!

mapa

Free counters!