Każda nowa wyprawa obok zaplanowania kierunku, wybrania atrakcji do zobaczenia rozbija się o wybór hotelu. Przeglądanie ofert i stron o hotelach, czytanie dziesiątek opinii z których każda wprowadza euforię, zachwyt i zaraz wątpliwości czy aby na pewno wybieramy właściwie. Niestety ja Wam w tym nie pomogę. Chcę tylko opowiedzieć o hotelu w którym spędziłem 2 wspaniałe tygodnie kenijskiej przygody.
 |
z leżakami raczej nie było problemu |
 |
nocą też pięknie |
 |
basen a w tle bar na plaży |
 |
Po prawej w tle budynek główny z restauracją |
Niestety nie powiem, że to obiektywna opinia. Każdy z nas formułując opinie dodaje coś od siebie, pokazuje własne emocje związane z całokształtem pobytu, z osobami które tam poznał - i co z tym związane - czy bawił się dobrze, czy wynudził. To w zasadniczy sposób wpływa na nasze postrzeganie i dla,,tego opinie nie są dla mnie podstawą do wyboru hotelu. Moim skromnym zdaniem najistotniejsze jest to, by było w miarę ładnie i zielono a pokoje - jak pokoje - tak na prawdę to wpadam tam na kilka godzin snu, więc nie są dla mnie najważniejsze. Nie zobaczycie tutaj zdjęć niedociągnięć w hotelu, rur kanalizacyjnych, czy odpływów pod brodzikiem i sedesem - nie zaglądam tam - wolę napawać się urokami, a nie drobnymi niedociągnięciami.
Nie jestem bardzo wymagającym turystą - podstawa, to: ciepła woda, czysta pościel i wygodny materac , dobre towarzystwo, wspaniałe widoki i ciekawe wycieczki . Taka jest dla mnie recepta udanego wypoczynku.
 |
widok od strony plaży |
 |
leżaki dostępne dla wszystkich |
 |
głowa jest w środku |
Hotel Diani Sea Lodge to skromny 3* hotel, na najpiękniejszej kenijskiej plaży Diani Beach. Skromny to nie znaczy kiepski. Diani Sea Lodge to hotel, który w bardzo atrakcyjnej cenie, oferuje wszystko to co każdemu średnio wymagającemu turyście lub podróżnikowi powinno wystarczyć, a zaoszczędzone pieniądze spokojnie wystarczą na dodatkowe atrakcje. Hotel składa się z budynku głównego usytuowany tuż obok basenu i plaży, z recepcją, restauracją, salą bilardową i kilkoma sklepikami . Pokoje hotelowe znajdują się w pięknym zadbanym ogrodzie wśród palm, baobabów i cudownej zieleni, w bungalowach lub w dwupiętrowych budynkach z patio - zarówno do plaży jak i do recepcji z pokoików odległość na 1 - 3 min spaceru wśród biegających małp. Wszystkie pokoje z dużymi balkonami, a bungalowy z zacienionym tarasem. Jeśli lubisz dużo światła to pokoje w budynku - bungalowy choć klimatycznie afrykańskie, to zdecydowanie ciemniejsze.
 |
budynek 2 piętrowy |
 |
w środku patio |
 |
gościnny taras -w razie wątpliwości małpy po lewej |
 |
podglądały od rana |
 |
bungalowy |
Pokoje wyposażone standardowo w klasie turystycznej. Choć brakuje lodówki, to pozostałe wyposażenie w zupełności wystarcza na 2 tygodniowy pobyt. Wygodne szerokie łóżka z moskitierą, stolik, toaletki fotele, szafa. Łazienka przestronna z bidetem, codziennie wymienianymi ręcznikami i świeża wodą w termosie do mycia zębów ( niestety nie ma mydła w płynie pod prysznicem, więc trzeba je mieć ze sobą, a że woda lekko słona, więc mydła zużywamy więcej - przynajmniej ja) jak dla mnie to już luksus. W pokojach koniecznie pamiętajcie, by zamykać drzwi lub moskitiery małpy potrafią narobić niezłego bałaganu w pokoju. Wynajęcie sejfu to już Wasza decyzja słyszałem o kradzieżach więc sejf wynająłem. Przydają się też przejściówki do kontaktów. Tyle o pokojach.

 |
widok z okna |
 |
nasz taras - widok codzienny |
Kenia to kraj w którym plaże są publiczne i owszem możemy się na nich położyć, ale tylko na ręczniku. Hotele nie pozwalają wynosić leżaków na plażę, a że ochrony na terenie hotelu pełno, więc nie warto próbować. Plaża hotelowa, to trawiasty teren porośnięty palmami. Byłem po sezonie więc z leżakami nie było problemu - patrząc po ilości, wydaje mi się, że nawet w sezonie nie powinno być z tym problemu. Na plaży basen i bar z alkoholem i przekąskami spokojnie można tutaj się dobrze posilić - w zasadzie nie korzystaliśmy z obiadowej restauracji, bo plażowa w zupełności nam wystarczała. Alkohole do wyboru do koloru - oczywiście lokalne, ale lane solidnie. W całym hotelu obsługa na najwyższym 5* poziomie: mili, sympatyczni, uczynni, pomocni, zawsze uśmiechnięci - powiem tak, z moich dotychczasowych wojaży właśnie tutaj obsługa to największa wartość tego hotelu w 100% zasługująca na dobre tipy.
 |
kolacja kenijska |
 |
animacje |
 |
tańce masajskie |
W Diani Sea Lodge jeśli szukasz wyrafinowanego, wysublimowanego standardu, obfitego bardzo urozmaiconego jedzenia na co dzień, to zmień hotel. Tutaj śniadania są skromne, obiady smaczne, kolacje tematyczne - smaczne i ciekawe - ale jeśli spodziewasz się ogromnej różnorodności i obfitości to się rozczarujesz. Dla mnie jedzenie było smaczne , głodny nigdy nie chodziłem, kłopotów żołądkowych też nie miałem. Powiem tak było smacznie i wystarczająco, jak na wakacyjne leżenie - może trochę zbyt mało warzyw, ale owoce w zadowalającej ilości - smacznie i zdrowo - czegóż chcieć więcej.
Po kolacji wspaniałe animacje przedstawiające kulturę i tańce Kenii, potem masajskie rękodzieło w cenie jaką wytargujesz. Po pamiątki typu rzeźby, biżuterię, czy masajskie tarcze z włócznią (przedmiot pożądania każdego faceta) nie musisz wychodzić z hotelu - kupisz to na plaży u spacerujących Masajów lub w hotelowym sklepiku. Hotel w centrum miejscowości więc od razu przy wyjściu sklepy i stragany a 2 km od hotelu Ukunda wspaniale miasteczko gdzie spacerek gorąco polecam ( dojazd za 2 dolary Tuk-Tukiem).
 |
przypływ |
 |
plaża podczas odpływu |
 |
jak dla mnie raj |
Plaża piękna mięciutki biały piasek, przy odpływie bardzo szeroka ( kąpieli podczas odpływu nie polecam bo miliony jeżowców). Przypływ to dobry moment na kąpiel i pływanie - woda cieplutka, a jeżowce daleko (przypływ i odpływ to różnica nawet 6 m) Jeśli planujecie dłuższe spacerki plażą to zwracajcie uwagę na przypływ, bo może być problem z powrotem - woda podchodzi pod same hotele, a gdzie wyższe nabrzeże, to odcina drogę.
 |
handelek z Masajami na plaży |
 |
codzienne rozgrywki |
 |
było bosko choć cienia sporo |
Dla mnie spacery plażą nie należały do przyjemnych - wyjście z hotelowej enklawy powoduje, że doczepiają się do Ciebie beach boysi i towarzyszą ci przez cały spacer, zagadując, coś polecając, nie dając chociażby namiastki intymności i spokoju. Nie dotyczy to tylko Diani Sea Lodge, ale wszystkich hoteli i całej plaży.
Niezaprzeczalną atrakcją hotelu są wszędobylskie małpy, które uatrakcyjniają pobyt. Wiadomo - trzeba na wszystko uważać, bo kradną, wypijają drinki i kawę, grzebią w kieszeniach i torebkach, ale co tam, to miejscowi komedianci obserwowani przez wszystkich, doskonała zabawna i niezaprzeczalna atrakcja kenijskich hoteli. Małpy towarzyszą Ci już od rana, podglądając Cię w pokoju, potem na plaży czatują niecierpliwie licząc na pozostawione drinki, resztki jedzenia i kokosy. W Diani, co jest rzadkością, zobaczycie dwa gatunki małp : łobuzowate i wszędobylskie koczkodany i eleganckie roślinożerne gerezy.
 |
poranna kawa - niezbędna |
 |
urocze gerezy |
 |
też codziennie wpadały na małe co nie co |
 |
a to nocny gość malutki jeżyk kenijski |
Hotel Diani Sea Lodge polecę każdemu. To skromny hotel w bardzo dobrej cenie. Przyjazny klimat, rewelacyjna obsługa rekompensują drobne mankamenty - jeśli nie szukasz luksusów i najwyższych standardów, ten hotel będzie rewelacyjnym wyborem. I jeszcze raz podkreślę obsługa to największa wartość tego hotelu. Pamiętajcie by w hotelowej recepcji pozostawić kremy do opalania z wysokim filtrem i kremy po opalaniu - hotel przekazuje to kenijskim albinosom.
 |
restauracja plażowa: super przekąski, pizza, ryba z frytkami, hamburgery, kawa |
 |
Drink bar czynny do 18.oo |
 |
obok hotelu kramiki |
 |
jeden z wielu baobabów na terenie hotelu |
Więcej zdjęć hotelu zobaczycie na moim
fanpage na facebook https://www.facebook.com/fascynujacepodroze/
By nic nie przegapić zachęcam do polubienia strony.
Będę wdzięczny za pozostawienie komentarza.
Kenia - artykuły na blogu
 |
kaplica na terenie hotelu |
Wielkie Dzięki. Lecimy 14.03. Zdjęcia i opis uzupełniły to co wcześniej przekazałeś mi o hotelu :)
OdpowiedzUsuńżyczę udanego pobytu i tak cudownych wrażeń jak moje
UsuńMatko, jak tam pięknie. Ale zazdroszczę Ci takich podróży:)
OdpowiedzUsuńnie ma co zazdrościć, trzeba zrobić pierwszy krok, a potem idzie łatwiej
UsuńDzięki. Lecimy tam w sierpniu, cieszę się, że dobrze wybrałam. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńmoim zdaniem, to świetny wybór w dobrej cenie a obsługa - to mistrzostwo świata. Życzę udanego wypoczynku i wspaniałych wrażeń i wspomnień z Kenii
Usuń