"Nic nie może się równać z tym co widziało się na własne oczy"
Colette
Zamek Bolczów
Janowice Wielkie małe urocze miasteczko niedaleko od Jeleniej Góry. Buszując po Sudetach warto je na chwilę odwiedzić. Spokojne, ciche z jedyną w Polsce najdłuższą zabytkową aleją jarząbu szwedzkiego, nastrojowo i spokojnie.
Wszędzie pięknie kwitnące rododendrony w najróżniejszych barwach (polecam wizytę wiosną) i rzeka Bóbr uznawana za jedną z najpiękniejszych na tym terenie.
Tuż obok centrum droga na zamek. Wspaniałe, zadbane ruiny wielkiej piastowskiej twierdzy Bolczów z których rozciąga się cudowny widok na Sudety i Śnieżkę. Droga na zamek to droga na szczyt 561 m n.p.m. góry. Wspinamy się tam około 3 kilometry po średnio trudnej trasie, wśród wspaniałej dzikiej roślinności, górskich strumieni z krystalicznie czystą wodą.

Zakładamy dobre buty, nie koniecznie trekingi i w drogę. Trasa nie wymaga specjalnej kondycji, ale mnie palaczowi chwilami powietrza w płucach brakowało. Wszystkie trudy rekompensują doskonałe sudeckie krajobrazy. Wszelki trud wynagrodzi nam wbudowany w skały zamek.
Ktoś powie ruiny, owszem ale zachwycają swoim rozmachem i kunsztem średniowiecznych budowniczych. Zamek kiedyś ogromny i warowny, dzisiaj trochę zapomniany i pomijany przez turystów - a szkoda
Historia zamku rozpoczyna się od roku ok. 1375 kiedy to dworzanin Bolka II , Clericus Boltze buduje pierwszy zamek chroniący szlaków kupieckich. Ród Bolzów, którego rodową siedzibą stał się zamek sympatyzował z husytami i nie stronił od napadów na przejeżdzających kupców stając się gniazdem miejscowych raubitierów (rycerzy rozbójników). W XV w zamek został zniszczony podczas walk wrocławskich i świdnickich mieszczan z husytami.
Około 1518 roku zamek odbudowuje Dippold von Barghaus który stawia dziedziniec, wieżę obronną na murach buduje strzelnice wbudowując wszystko w skały, co dodatkowo wzmacniało walory obronne zamku. Bolczów wielokrotnie zmieniał właścicieli, którzy rozbudowywali zamek podnosząc jego walory obronne. w latach 1520-1550 dobudowano wysunięty przed wieżę bramną kamienny mur, zbudowano basteję i suchą fosę.
W 1645 r podczas wojny trzydziestoletniej zamek został zajęty przez Szwedów którzy opuszczając, podpalili go i tak na prawdę od tego momentu Bolczów pozostaje w ruinie. O miejscu tym przypomniano sobie w połowie XIX w kiedy to popularna zrobiła się turystyka.
W 1824 r. na zamku gościł Fryderyk Wilhelm III (król Pruski)
Z inicjatywy hrabiego Stolberg-Welnigerode w 1848 r. zamek poddano pracom rekonstruktorskim, wybudowano na jego terenie gospodę w stylu szwajcarskim, która po wojnie została przekształcona w schronisko turystyczne, które z czasem popadło w ruinę, Podczas prac konserwatorskich w latach 60-tych rozebrano schronisko i zabezpieczono mury zamczyska.
Dzisiaj pozostałości tej wspaniałej warowni należą do Lasów Państwowych, oddany w użytkowanie Stowarzyszeniu "Mieszkańcy Gminie" z Mniszkowa. Na zamku Bilczów pierwszy raz byłem w latach 80. Było to zaniedbane zamczysko gęsto porośnięte lasem, gdzie tylko uważni mogli dostrzec resztki dawnej świetności. Dzisiaj to zadbane ruiny, które gwarantują eksplorerom wspaniałe doznania, i niezapomniane widoki z baszt, wież i murów zamczyska.
Koneserom historii zamków polskich polecam stronę "Zamki i Warownie" wspaniale i profesjonalnie opracowana strona z której korzystam by niczego podczas moich eskapad nie pominąć.
Zamek Świny
Zamek Bolków
Zamek Książ
Zamek Czocha
Zamek Karpniki
o zamkach tych jeszcze opowiem
Colette
Zamek Bolczów
Janowice Wielkie małe urocze miasteczko niedaleko od Jeleniej Góry. Buszując po Sudetach warto je na chwilę odwiedzić. Spokojne, ciche z jedyną w Polsce najdłuższą zabytkową aleją jarząbu szwedzkiego, nastrojowo i spokojnie.
Pomnik przyrody aleja jarząbu szwedzkiego |
Janowice Wielkie pałac |
Wszędzie pięknie kwitnące rododendrony w najróżniejszych barwach (polecam wizytę wiosną) i rzeka Bóbr uznawana za jedną z najpiękniejszych na tym terenie.
Tuż obok centrum droga na zamek. Wspaniałe, zadbane ruiny wielkiej piastowskiej twierdzy Bolczów z których rozciąga się cudowny widok na Sudety i Śnieżkę. Droga na zamek to droga na szczyt 561 m n.p.m. góry. Wspinamy się tam około 3 kilometry po średnio trudnej trasie, wśród wspaniałej dzikiej roślinności, górskich strumieni z krystalicznie czystą wodą.
droga na zamek |
nie zawsze było łatwo |
Zakładamy dobre buty, nie koniecznie trekingi i w drogę. Trasa nie wymaga specjalnej kondycji, ale mnie palaczowi chwilami powietrza w płucach brakowało. Wszystkie trudy rekompensują doskonałe sudeckie krajobrazy. Wszelki trud wynagrodzi nam wbudowany w skały zamek.
Ktoś powie ruiny, owszem ale zachwycają swoim rozmachem i kunsztem średniowiecznych budowniczych. Zamek kiedyś ogromny i warowny, dzisiaj trochę zapomniany i pomijany przez turystów - a szkoda
krótki odpoczynek naszych pań i chwila na wiosenną opaleniznę |
Z inicjatywy hrabiego Stolberg-Welnigerode w 1848 r. zamek poddano pracom rekonstruktorskim, wybudowano na jego terenie gospodę w stylu szwajcarskim, która po wojnie została przekształcona w schronisko turystyczne, które z czasem popadło w ruinę, Podczas prac konserwatorskich w latach 60-tych rozebrano schronisko i zabezpieczono mury zamczyska.
Koneserom historii zamków polskich polecam stronę "Zamki i Warownie" wspaniale i profesjonalnie opracowana strona z której korzystam by niczego podczas moich eskapad nie pominąć.
Widok z zamku
W ramach 3 dniowego weekendu warto zobaczyć w tym regionie
Zamek Bolków
Zamek Książ
Zamek Czocha
Zamek Karpniki
o zamkach tych jeszcze opowiem