profilki

sobota, 1 października 2016

Dominikana - praktyczny poradnik ciąg dalszy

"Nic nie może się równać z tym co widziało się na własne oczy" Colette

saona island
wyspa Saona
Kolejną atrakcją jest wyspa Saona. Moim zdaniem znacznie przereklamowana - ładniejsze plaże mieliśmy w okolicy naszego hotelu. To co na mnie zrobiło niezapomniane wrażenie na tej wycieczce to nie wyspa a krajobrazy i kolory podczas płynięcia na wyspę.






Na tej wycieczce zobaczycie prawdziwe kolory morza karaibskiego od białego przez zielone, turkusowe, błękitne do granatowego. Wrażenia estetyczne bezcenne. Na samej wyspie nic nie kupicie (przynajmniej tam gdzie nas dowieziono (ani jedzenia ani napojów ani kawy).



Wycieczkę tę zorganizujcie sobie sami. Przy 4 osobach już wychodzicie na plus a sami decydujecie ile czasu tam zostaniecie i wycieczka wynajętą motorówką znacznie ciekawsza i krótsza od płynięcia wieloosobowym katamaranem, który nie wszędzie podpływa i jeśli wylądujecie w środkowych ławkach, to  raczej niewiele zobaczycie.



Wracając z Saony zahaczcie o miasto artystów i bogaczy Altos de Chavon podobno warto. nam się nie udało go zobaczyć, bo region jest zamkniętą enklawą, gdzie oprócz 25$ wstępu trzeba mieć ze sobą paszport ( o tym nie wiedzieliśmy) bez paszport nie wjedziecie bo cały region jest ogrodzony .
Zdjęcia niestety z netu.

httpwww.casadecampo.com.doaltos-de-chavon
http://www.atlasobscura.com/places/altos-de-chavon
Przebywając w Punta Cana koniecznie odwiedźcie Lagunę Bavaro to wspaniałe namorzynowe jezioro z cudowną roślinnością, doskonałymi krajobrazami i egzotycznym ptactwem - dzikość i cisza. Wejść tam trudno po uszkodzonych pomostach ale można wypożyczyć kajak i w ciszy popływać i pozachwycać się urokiem namorzynowej laguny.


Zakupy pamiątek bursztyn dominikański i larimar róbcie  w Santo Domingo na bazarze  Mercado bo taniej i większy wybór. Kawę, owoce i rum kupcie w markecie ....... w Punta Cana chyba najtaniej. Kawa wyśmienita,  a rum drogi i jak dla mnie mało smaczny ( w porównaniu z kubańskim niestety odpada w przedbiegach).




Kupcie Mama Juana - trunek, afrodyzjak - choć jak dla mnie mało smaczny, to jednak dominikański specjał,  którego można spróbować w każdym hotelu. Alkohol warto kupić w drodze powrotnej na lotnisku - cena taka sama, a przynajmniej nie obciąża bagażu.




Co do bezpieczeństwa, to miejscowa ludność bardzo przyjazna i życzliwa. Zawsze uśmiechnięci pozdrawiają turystów. Nie obnoście się ze sprzętem elektronicznym i nie obwieszajcie biżuterią, bo to może być niebezpieczne (zagrożeniem podobno są emigranci z Haiti). Ostrzegł nas o tym czarnoskóry mieszkaniec Santo Domingo gdy z tabletem aparatem i telefonem spacerowaliśmy po uliczkach miasta.




Sprzedawcy raczej nie nachalni, ale targujcie  się, bo pierwsza cena jest zaporowa  (zbijecie cenę o połowę a nawet więcej) a towar można nieraz kupić taniej w markecie lub na lotnisku. Herbata kakaowa, przyprawy, wanilia najtańsza w markecie i w galerii na terenie. Ostatnia sprawa to internet. W hotelu drogi - brak bezpłatnych opcji. Nie kupujcie kart prepaid na bazarze bo drogo, nielegalnie. Kupiłem kartę na bazarze za 20$  karta ważna była 14 dni a wyczerpała się już po jednym. Jak się okazało owszem karta była 14 dniowa ale po 1.5 godziny dziennie(nikt mi o tym oczywiście nie powiedział).



Kartę warto kupić w Santo Domingo  lub w markecie w Punta Cana targując się w punkcie operatora 5 gigową kartę kupicie za 30$  (sieć Claro) nie zapomnijcie paszportu bo jest konieczny bo -  internet śmiga bez problemu więc połączenia skype i przez facebook śmigają (rozmowy telefoniczne drogie). Internetu nie kupujcie w miejscowym Orange tylko od dominikańskiego operatora.

Artykuły o Dominikanie na blogu

o hotelu , szczegółowo o wycieczkach jedzeniu napiszę w następnych odcinkach.
Zapraszam



  

Brak komentarzy:

Polub na feacebook

Google+ Badge Obserwuj Bloga

mapa

Free counters!

Odwiedzający

Free counters!