Każdy kto choć raz bukował wakacje, wie ile czasu i wysiłku zajmuje wybór hotelu. Im więcej hoteli oglądamy, im więcej opinii przeczytamy, tym bardziej nie możemy zdecydować jaki hotel wybrać, by było smacznie, komfortowo i oczywiście, co bardzo ważne, by można zrobić piękne zdjęcia hotelu i plaży, tak by znajomych z butów wyrwało. Wypierając się tych snobistycznych pobudek oszukujemy samych siebie - wakacje to ten moment gdzie musimy być piękni i gdzie musi być pięknie - wtedy to wypoczynek, zdjęcia i wspomnienia są doskonałe - taki tam plusik wielogodzinnych poszukiwań i dylematów, a z zarzutów próżności zawsze wytłumaczymy się okazyjną ofertą. Mam nadzieję, że nie obraziłem nikogo, a wprowadziłem w radosny nastrój beztroski, chilloutu latynoskiego wypoczynku, gdzie samba i salsa przy orzeźwiającym mohito zaszumi w głowach
 |
starsza część hotelu przy plaży |
Wszyscy moi stali czytelnicy wiedzą, że hotel, to nie jest mój impertyw wakacyjny i staram się wybierać taki, który będzie super, ale raczej w cenie turystycznej, a nie komfortowy de lux. Tak też było podczas planowania Dominikany i wydaje mi się, że byłem w hotelu tanim, luksusowym, ze smacznym jadzeniem, fajną plażą i w miejscu, zapewniającym ciekawy poza plażowy pobyt. Hotel Be live Collection Punta Cana to dobry wybór na niedrogi komfortowy wypoczynek, a po powrocie na 2 miesiące diety odchudzającej, bo jedzenie jak dla mnie niestety prima sort.
 |
Nowsze budynki, przy każdym basen i leżaki |
 |
Najnowsza część hotelu - tak jakby luksusowo tylko trochę ciasno o słońce ograniczone |

Hotel, to tak na prawdę 2 obiekty - starsza część usytuowana tuż przy plaży, trochę mniej komfortowa i ekskluzywna, ale bardziej klimatyczna, w kolonialnym stylu. Nowa z basenami przy oknach i leżakami w wodzie, otoczona tropikalnym ogrodem, w nowoczesnym dizajnie wyposażenia - minus to ciasnota, spora odległość od plaży i ze względy na sąsiadujące zabudowania hotelowe krótki czas nasłonecznienia. Co kto lubi - w nowej piękne pokoje, leżaki i baseny - w starej klimatycznie przestronnie i blisko plaży (nie będę oceniał wybór należy do Was - ja wybrałam starszą część i choć bez windy piętro 2). Pokoje standardowo wyposażone : duże wygodne łóżko, szafki nocne, fotele i stolik, ekspres do kawy, czajnik lodówka (kawa i herbata, woda butelkowana oraz napoje codziennie uzupełniane ) Klimatyzacja, choć nie najnowsza działała sprawnie, a w suficie wentylator. Balkon z fotelikami i stolikiem, przestronna łazienka z suszarką i prysznic - Hilton to nie był, ale jak dla mnie na kilka godzin snu zupełnie spoko.
 |
Wieczorkiem, przy drineczku muzyka na żywo i dla chętnych tańce |
 |
hotel od strony morza |
 |
Na 15 min lunęło, potem piękne słońce |

Nudził się w hotelu też nie będziesz, przy basenie codzienne atrakcje na dobrym poziomie z solidnym dobrym wyborem drinków, zawodów para sportowych, igraszek w pianie ( bez dwuznacznych podtekstów) i innych fajnych atrakcji z ujeżdżaniem byka włącznie - każdy znajdzie coś dla siebie. Wieczorem, codziennie, wspaniała latynoska muzyka na żywo, tańce i animacje dla bardziej wymagających - koncert Michaela Jacksona mnie osobiście powalił a były też inne spektakle. Bar przy basenie czynny do północy, a bar przy plaży do rana, więc spragnieni spokojnie mogli odświeżać promile w bogatym asortymencie smacznych i kolorowych drinków z parasolką. Na miejscu dyskoteka i kasyno więc tak na prawdę w każdym wieku i każdy był w stanie znaleźć coś dla siebie. Obsługa typowo dominikańska - choć może nie za szybka, to przynajmniej uśmiechnięta, śpiewająca i tańcząca, więc ja daję jej spokojnie 5/5, bo super urozmaicała i uatrakcyjniała atmosferę, a drinki podawane w rytmie salsy aż zachęcały do tańca.
 |
Basen główny - choć tu nie wygląda, ale był duży |
 |
Po wyjściu z hotelu od razu bazarek i sklepiki |
 |
recepcja |
Lokalizacja hotelu w Punta Cana też moim zdaniem bardzo atrakcyjna. Do miejscowego marketu i do miasta często kursujący bus hotelowy, obok hotelu spory bazarek, gdzie też spokojnie kupicie wszystkie pamiątki i inne potrzebne rzeczy. Na terenie hotelu też kilka sklepów, kawiarenka internetowa i casino. Najważniejsze, że hotel nie jest usytuowany w hotelowym gąszczu Punta Cana. w sąsiedztwie tylko 2 hotele a piękne dzikie plaże zachęcały do spacerów - ale o tym w kolejnym odcinku o hotelu. Kilka razy w tygodniu hotel zaprasza miejscowych sprzedawców - uatrakcyjnia to pobyt, ale też pozwala w całkiem atrakcyjnej cenie zakupić ładne choć sztampowe niekiedy dominikańskie obrazy, biżuterię z Larimar i inne ciekawe wyroby rękodzielnicze( można trafić na prawdę ciekawe rzeczy).
 |
bar w lobby byłem tam tylko raz |
 |
bar przy plaży |
 |
bar przy basenie - tu toczy się dzienne i nocne życie hotelu |
 |
tutaj kolację też można zjeść |
Na opowieść o wspaniałym wyżywieniu, o basenie, plaży hotelowej i dzikich plażach okolicy oraz ciekawostkach, pozytywach i negatywach hotelu zapraszam w następnym odcinku -
plaża, basen i rajski wypoczynek.
 |
widok z okna |
 |
bar w basenie |
Więcej zdjęć zobaczycie na moim fanpage na facebook https://www.facebook.com/fascynujacepodroze/
By nic nie przegapić zachęcam do polubienia strony.
Będę wdzięczny za pozostawienie komentarza.
Artykuły o Dominikanie na blogu
 |
W lewo dzika plaża i turystyczna Punta Cana, w prawo tylko dzikie plaże a na tyłach wspaniała laguna Bavaro |
It's an remarkable post for all the internet people; they will get benefit from it I
OdpowiedzUsuńam sure.
I hope I have encouraged because the hotel is great
OdpowiedzUsuń