Krajobrazy oceanicznej podróży |
Prawdziwa Kenia |
Po bardzo rannej pobudce (wakacyjny środek nocy -czyli jakaś 5 rano) Riadha Abdalla nasz kenijski przewodnik zajechał busikiem pod hotel , wygodnie nas upakował i ruszyliśmy w drogę. Droga, choć to tylko 75 km - ze względu na kenijskie drogi nie trwa krótko, a w autku nie pośpisz, bo po prostu szkoda czasu na sen. Lepiej zachwycić się ranną krzątaniną w miasteczkach i wsiach na kenijskich bezdrożach, podziwiać kolorowy tłum i napawać oczy cudowną przyrodą. Zresztą Riadha też nie pozwala pospać, bo to bardzo komunikatywny, otwarty chłopak i chętnie zagaja rozmowę opowiadając ciekawe rzeczy o swoim kraju. Choć nie poznacie prawdziwej Kenii z okien Jeepa, to jednak wierzcie mi można zobaczyć wiele ciekawych miejsc, przyjrzeć się uśmiechniętym dzieciom machającym życzliwie do turystów, poobserwować kolorowe stroje mieszkańców oraz tradycyjną glinianą zabudowę. Wprawne oko wśród bogatej roślinności palm i baobabów wypatrzy ciekawe zwierzęta.
![]() |
Kolory Kenii |
W asyście i zaopiekowani przez kapitana łodzi i jego chłopaków wyskakujemy z łódki i kilkadziesiąt metrów dopływamy do rafy. Tu moja uwaga - jeśli nie jesteś dobrym pływakiem załóż kapok bo dopłynięcie i snurkowanie jest trochę męczące a i na łódkę trzeba wrócić. Choć chłopcy służą pomocą i bardzo dbają o bezpieczeństwo, to można przeliczyć się z siłami więc nie warto ryzykować. Sama rafa - cóż jeśli widzieliście rafy w Egipcie, na Karaibach, Australii czy Indonezji , to tu się rozczarujecie. Owszem jest mnóstwo kolorowych rybek, ładna struktura rafy - szczęściarz zobaczy żółwia, płaszczkę czy murenę, ale tak na prawdę, to raczej przygoda niż wspaniałe widoki prawdziwej rafy. Droga powrotna wydaje się krótka, bo wszyscy zmęczeni rozkołysani przez fale wpadają w błogą drzemkę
Przyroda wyspy Wasini |
Z błogiego drzemania wyrywa nas gwałtowny ruch załogi, krzątanina, zbieranie z pokłady butelek, karnistrów i jakiś metalowych elementów łodzi. Ciekawość rośnie, zaniepokojenie też, bo zbliżamy się do Wasini i nagle z krzątaniny zaczyna się śpiew pięknych kenijskich kawałków "karibuni Kenia" , "Nakupenda" i "Malaika" . Nawet nie wiecie jak to budzi do życia. To super zaskakująca i miła niespodzianka, chłopaki tańczą, grają na pozbieranych z pokładu butelkach i karnistach, dziękują za wspólny rejs i zachęcają do zabawy. Takie cudowne i zaskakujące ukoronowanie wspólnego rejsu i choć na innych stateczkach dzieje się to samo to daje poczucie wyjątkowości i moim zdaniem załoga w pełni zasługuje na drobne tipy.
Zapraszam na nagrania video z tych występów.
Po zakończonej części artystycznej dopływamy do wyspy. W związku z odpływem jeszcze trzeba przejść ok 100 m po ostrej rafie koralowej i jesteśmy na wyspie, ale o tym w kolejnym odcinku na który zapraszam wkrótce.
Rafa koralowa |
Więcej zdjęć zobaczycie na moim fanpage na facebook https://www.facebook.com/fascynujacepodroze/
By nie przegapić kolejnych relacji zachęcam do polubienia strony.
Będę wdzięczny za pozostawienie komentarza.
Artykuły o Kenii na blogu
- Kenia - wstęp do przygody
- Kenia przydatne informacje i rady - praktyczny poradnik cz. 1
- Kenia Poradnik cz. 2
- Kenia - Safari od A do Z
- Kenia Hotel Diani Sea Lodge
- Kenia - Wycieczki od A do Z - z kim, gdzie i za ile
- Kenia - Mombasa
- Kenia - Mombasa stare miasto
![]() |
Ten kawałek do wyspy trzepa przemierzyć pieszo |
Kenia kojarzy się z safari w parkach narodowych A tu safari na radę kolorową super !
OdpowiedzUsuńI tę rafę koniecznie trzeba zobaczyć choćby tylko z rurką
Usuń