 |
Raj na Ziemi? |
Kolejna wspaniała wycieczka po Dominikanie to słynna wyspa Saona, plaża Makao, oraz wioska artystów Altos de Chavon. Wycieczkę wynajętym samochodem rozpoczęliśmy w strugach ulewnego deszczu, pełni obaw, że tak będzie wyglądał cały nasz wypad. Po 2 godzinach ulewa się skończyła i ponownie zaświeciło wspaniałe słońce.
 |
httpwww.casadecampo.com.doaltos-de-chavon |
 |
http://www.meirevillasincdc.com/places/altos-de-chavon/ |
Jako pierwszy punkt wojażu zaplanowaliśmy Altos de Chavon czyli enklawa artystów, bogaczy i notabli - nasza wizyta była niezwykle krótka. Okazało się, ze aby wjechać do wioski należy wykupić „wejściówkę' w wysokości 25 $ od osoby oraz mieć paszport. Niestety dokumentów nie posiadaliśmy (prawo jazdy to żaden dokument), więc nie wpuszczono nas poza ogrodzenie z drutu kolczastego. Do tej pory nie rozumiem o co chodzi, skojarzenie z państwem sierpa i młota samo mi się nasunęło i odechciało mi się zwiedzania odgrodzonej od reszty świata drutem kolczastym wioski.
 |
Los Melones |
 |
Los Melones |
No ale na układy nie ma rady, jak niepyszni pojechaliśmy dalej w kierunku Parku Narodowego Del Este i miejscowości Los Melones by dopłynąć do wyspy. Na przystani wynajęliśmy miejscowego przewodnika z motorówką ( za wynajęcie motorówki z kierowcą, przewodnikiem zapłaciliśmy 140 $) i zaczęła się cudowna podróż - widoki rewelacyjne, kolor wody zmieniający się co chwila - turkus, szmaragd, błękit, granat, coś niesamowitego. Kąpiel w turkusowej wodzie na środku morza to niezapomniane wrażenie.
 |
Motorówek do wyboru do koloru |
 |
Kolory Karaibów |
Wycieczkę można odbyć wieloosobowym katamaranem, jednak polecam indywidualną. Ma to tę zaletę, że motorówką można bardzo blisko podpłynąć do skalistych brzegów i z bliska podziwiać piękno przyrody, dodatkowo przewoźnik zatrzymuje się tam gdzie chce turysta (oczywiście przy zachowaniu bezpieczeństwa ) i na jak długo chce, kąpiel w mniejszym gronie jest przyjemniejsza - cisza, spokój, pełen relaks.
 |
Inny rodzaj transportu....no może z innym pilotem |
 |
Park Narodowy Del Este |
Na wyspie można zostać tak długo jak nam się podoba by podziwiać wspaniałą przyrodę, cudowne gaje palmowe i biały piasek zalewany turkusową wodą. Być na Karaibach i nie zobaczyć tego cudownego miejsca to grzech ciężki, bo kolory Karaibów o właśnie ta wycieczka.
 |
Takie widoki tylko z motorówki |
O wyspie mówi się, że ma najpiękniejsze plaże - owszem piękne i dzikie, ale dzikie plaże w okolicy naszego hotelu zrobiły na nas większe wrażenie. By docenić prawdziwy urok wyspy trzeba ją opłynąć, obejść - wtedy dostrzeżemy prawdziwość i dzikość tego dominikańskiego raju. Krótki zorganizowany pobyt pokaże nam piękno tego zakątka i zaostrzy apetyt na głębszą eksplorację.
 |
Wyspa Saona |
 |
Wyspa Saona |
Infrastruktura wyspy dostosowana jest do zorganizowanych wycieczek. Polega to na tym, że podpływa jeden za drugim wieloosobowy katamaran, turyści wysypują się na brzeg, mają odrobinę wolnego czasu, następnie otrzymują pogrzany na miejscu posiłek, który przypłyną razem z nimi , drinki i odjazd. Trwa to ok 1,5 godziny i odjazd bo już płynie następna tura.
 |
Kolory morza |
 |
Dla spostrzegawczych pelikan w tle |
Trochę przypomina to japońską wycieczkę, a szkoda. My jako turyści indywidualni spędziliśmy na wyspie ok. 4 godziny - był czas na opalanie się ( są leżaki), kąpiel , spacer pięknymi dzikimi plażami wśród palm i turkusowej wody. Jedyny mankament takiego wypadu to to, że na wyspie nie kupi się nic do jedzenia czy picia - po prostu nie ma takiej infrastruktury, trzeba przywieźć wszystko ze sobą, ale to nie jest problem choć za kawą zatęskniliśmy.


Kolejny przystanek to plaża Makao – jest to plaża miejska w Punta Cana, gdzie istnieje już pewna infrastruktura - 3 barki gdzie można kupić coś do picia i jedzenia. Miejsce cudowne, płytkie morze, silne fale, szeroka plaża, mało ludzi, trochę surferów, dziewczyna w długiej zielonej sukni i jej fotograf (do tej pory zastanawiam się z jakie okazji były zdjęcia, bo jeśli ślub to gdzie się podział pan młody). Na horyzoncie cudowne, wysokie skaliste wybrzeże i delikatna mgiełka powstała z fal rozbijających się o brzeg. Zupełnie inne krajobrazy niż te dotychczas widziane na Dominikanie.
 |
Plaża Makao |
Nas czworo i młody osiołek który wybrał się na spacer brzegiem morza. Osiołka próbował do zagrody zagonić miejscowy młodzian, ale osiołek jak to uparty osiołek nie miał zamiaru rezygnować z przechadzki. Kuszony przez chłopaka olbrzymim ananasem tylko głośno się uśmiał i powędrował dalej a właściciel za nim usiłując nakłonić uparte zwierze do powrotu.
 |
Dodaj napis |
Scenkę tę obserwowałam dłuższy czas ciesząc się, że młodzian ani razu nie uderzył osiołka, tylko spokojnie z nim pertraktował. Wreszcie kłapouch zakończył przechadzkę i powrócił do domu. Potem spotkałam osiołka w barze, grzecznie skubał trawkę, chętnie dał się pogłaskać - taki to był trochę spsiały, przesympatyczny osiołek .
 |
Nieprzekupny osiołek |
 |
wolał plażę niż zagrodę |
A na plaży ponownie kąpiel, tym razem w falach, opalanie, czyli czyste lenistwo.
Więcej zdjęć zobaczycie na moim fanpage na facebook
Artykuły o Dominikanie na blogu
 |
Infrastruktura przy plaży |
Dominikana to wyjątkowe miejsce. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się tam pojechać. Póki co wyjeżdzam nad polskie morze, które uwielbiam.
OdpowiedzUsuń