Po mglistym wypoczynku w Agadirze zapragnęliśmy słońca. Kierunek Essaouira - miasto którego możecie nie zawsze widnieje na liście wycieczek fakultatywnych polskich turoperatorów. Po wycieczce do Marakeszu - to nie on mnie zachwycił, tylko właśnie Essaouira powaliła mnie na kolana. Ta perełka Atlantyku smagana wiatrami, bez tłumu turystów, ukazała piękny marokański klimat orientu.
Jak dla mnie już sam wyjazd z mglistego Agadiru był cudownym wydarzeniem. Już 10 km. od kurortu wspaniałe słońce i bajeczne 40 stopni - mój klimat. Podróż to wspaniałe widoki oceanicznych klifów, marokańskich wiosek, zróżnicowanego krajobrazu wyschniętych rzek i oaz zieleni. Ogromne gaje drzewa arganowego po którym śmigają kozy. Arganowiec, to endemiczne drzewo Maroka z którego owoców pozyskuje się jeden z najdroższych olei na świecie. No i kozy na drzewach - to atrakcja turystyczna - choć tak na prawdę kozy wcale tego dla turystów nie robią, to taki widok zobaczycie tylko w tym rejonie kraju - wrażenia bezcenne.
Essaaouira właściwie to As-Suwajra - historycznie Magador.
Wykopaliska archeologiczne datują tę osadę na V w p.n.e. gdzie Kartagińczycy założyli tu pierwszy port handlowy. W I w król Berberów Juba II założył fabrykę fioletu tyryjskiegi uzyskiwanego z muszki i osadów skalnych. Na terenie dzisiejszego miasta i sąsiadującej wyspy Magador odnaleziono niezliczone starożytne artefakty świadczące o znaczeniu tego miejsca ( wazy, amfory, rzymskie monety, odkopano fragmenty rzymskiej willi). Essaaouira to miejsce spoczynku muzułmańskiego świętego Sidi Mogdoul od którego wywodzi się prawdopodobnie historyczna nazwa miasta.Armaty które nigdy nie wystrzeliły |
Za czasów panowania Mahmmeda III Essaouira stała się głównym portem Maroka. Essaouira Mohammeda III to tygiel kulturowy. Mieszkali tu muzułmanie, żydzi, chrześcijanie i berberowie. Do dzisiaj w mieście zachowane napisy i znaki tych kultur, synagogi, kirkuty, to świadectwa dawnej tolerancji i historycznego rozumu i rozwagi dawnych władców, którzy dobrobyt i powodzenie mieszkańców, przedkładali nad religijne spory. Na bramie wejściowej z portu do miasta znajdują się symbole trzech najważniejszych religii ( i wtedy nikomu to nie przeszkadzało).
Brama z symbolami trzech religii |
kraby, owoce morza, krzyk mew i nastój arabskiej wioski rybackiej. W mieście zapach przypraw, owoców przeplatający się z aromatem świeżo gotowanej herbaty i tadżinu z duszącym zapachem wyprawianej skóry i mięsa wiszącego na straganach.
Hippisowskie reminiscencje |
Więcej zdjęć zobaczycie na moim fanpage na fecebuku https://www.facebook.com/fascynujacepodroze/ By nic nie przegapić zachęcam do polubienia strony. Będę wdzięczny za pozostawienie komentarza.
Z serii Maroko ukazały się:
W przygotowaniu
- Marrakesz - stolica Imperium
- Marrakesz pałace z baśni 1001 nocy
- Marrakesz kolory i zapachy orientu
- Agadir moje rozczarowanie
- Agadir Hotel Iberostar Resorts
Zainteresowanych podróżą do Maroka, ale nie typowo leżakową, ale bardziej surwiwalową, z pakietem przygód, poznaniem pustyni, życia Berberów i prawdziwie marokańskiego klimatu zapraszam do kontaktu z grupą pasjonatów Polaków, Marokańczyków, którzy nie wedle programu, a wedle toczącego się życia na miejscu i spontanicznych decyzji rozkochają Cię w Maroko. To Ania (z berberyjska ( Malika) z przyjaciółmi zorganizuje Ci Maroko marzeń i przygód :
+43 68181162057, e-mali : tinire-inspiration@gmail.com

![]() |
To ich autorskie zdjęcia |
A to kilka słów od Ani:
W języku berberyjskim „tinire” to pustynia. Pomimo ze Younes, mój partner tam się urodził i prowadzi wyprawy od 16 lat, a dla mnie już 3 lata jest domem, to i tak codziennie nas zachwyca i jest inspiracją dla formy prowadzenia naszych wypraw. A nasza forma podroży czy wypraw jest slowly Travel, zgodnie z Marokańskim powiedzeniem : " Wy macie zegarki a my mamy czas "
Co znaczy slowly Travel w naszym wykonaniu. Znaczy , że to nie będzie spring po Maroku i zwiedzanie w stresujący sposób, jak najwięcej miejsc, w jak najkrótszym czasie. Zamiast tego zobaczycie z bliska wszystko to, czego nie dostrzega się z okien autokarów i luksusowych hoteli – żywą przyrodę, codzienne życie mieszkańców i autentyczną egzotykę miejsc. Odkryjesz nowe urokliwe miejsca znane tylko wytrawnym turystom, odkryjesz nowe kultury. Poznasz z bliska kulturę i życie Berberów i nomadów, ludzi pustyni, którzy z gościnnością zaproszą Was do domu na tadżin i miętową herbatę. I to wszystko w rytmie marokańskiego życia , znaczy wolno.
Odkrywajac z nami pustynię, doświadczeni berberberyjscy przewodnicy ( i my z nimi ), przeprowadzą Was wielbłądzią karawaną między diunami Chigaga i Szebbi, jak i bardzo dziewiczych pustyniach, ktore można przekroczyć tylko pieszo bądź na wielbłądach. Zorganizują obozowisko z namiotami, pod niebem iskrzącym od gwiazd. Będziecie smakować miejscowych dań, upieczemy chleb w piasku, czekać będzie na Was również ognisko, przy którym posłuchacie żywej muzyki, wspólnie zagramy na bębnach, zatańczymy. Jest możliwość wdrapania se na najwyższą wydmę , 200 m.n.p.m jak i zjeżdżania z wydm na snowboardzie
. Wśród piasków Sahary doświadczycie spokoju, którego szukaliście od dawna.

Namioty w naszych obozowiskach są wyposażone w wygodne łóżka, są również toalety i prysznice z ciepła woda.
Mamy doswiadczenie w wyprawach z dziecmi.
Jeśli będziecie chcieli spędzić jakiś czas w naszej Kasbah ( typowy berberyjski dom zbudowany z gliny ), to slowly Traveling oznacza , ze rano , kiedy obudza nas ptaszki wlatujące do naszej sypialni, po niespiesznym śniadaniu, wyruszymy na targ, by zrobić zakupy, siadami w pobliskiej kawiarence żeby napić się kawy i poobserwować życie wioski. Gotujemy na gazie ale i na ognisku, leniuchujemy w hamaku w ogrodzie, dzieci mogą nakarmić zwierzęta, idziemy na spacer po okolicy , do hammam, jak i również możemy zorganizować rożnego rodzaju wycieczki jednodniowe.
Wiele rzeczy dzieje się spontanicznie , jak tradycyjne wesele, na które nas zapraszają, bądź narodziny kotków albo baranka, także mogą nas spotkać rożne niespodzianki.
Równie chętnie jak po pustyni oprowadzimy was również po średniowiecznych cesarskich miastach, starożytnych rzymskich wykopaliskach, berberyjskich wioskach, po górach Atlas, kolorowych sukach. Organizujemy ze swoim zgranym Teamem i naszym kierowcą z licencją, wycieczki po całym Maroku, w rodzinnej atmosferze.
Jeżeli zechcecie, możemy i dla Was przygotować taką podróż. Przygoda na was czeka.
Więc Wy nie czekajcie – poznajcie tę przygodę, zobaczcie w szczegółach to, co mamy do zaoferowania. Zapraszamy do Maroka, zapraszamy na nasza ukochana Sahare.
Ania i Younes
Ania i Younes

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz